football insider — wiadomości piłkarskie z Ekstraklasy

Kalendarium 2026-10-11

Nasz komentarz

Głos z trybun mówi dziś jedno zdanie na start: trzy punkty zostają w Szczecinie i to jest najważniejsza informacja tego wieczoru. Pogoń pokonała Koronę Kielce 2:0, bramki Macieja Wojciechowskiego i Paula Mukairu, a domowa passa nieprzegranych spotkań z kielczanami – sięgająca grudnia 2019 – trwa dalej. Przypominamy, co pisaliśmy przez ostatnie dni: nie chodziło o reputację, lecz o to, żeby nie oddawać punktów w końcówkach i nie pilnować wyłącznie Stępińskiego. Dziś zrobiliśmy dokładnie to, o czym mówiliśmy w czwartek i sobotę. Do tego rosnące trybuny – 16 102 uprawnionych do wejścia, o których donosił PogonSportNet – zamieniły się w komplet, a drużyna w różowych trykotach z Różową Wstążką, czyli w tych samych, o których pisaliśmy przed meczem, wygrała u siebie. To spina się w jedną całość: planowanie sprzedaży, akcja charytatywna, pełne trybuny i konkret na boisku. I teraz sprawa sędziowska, bo bez niej się nie da. Alex Haditaghi po meczu nazwał na platformie X pracę Piotra Lasyka i jego asystentów „hańbiącą” i jednym z najgorszych sędziowań od lat, a Mateusz Rokuszewski na antenie Meczyki.pl mówił o fatalnym prowadzeniu meczu Pogoń – Korona i „absolutnym bałaganie” w całej kolejce. Głos Rozsądku powie tak: kibicowsko rozumiem emocje prezesa, który stał za drużyną i widział krzywdzące decyzje, a fakt, że mówi się o tym także w ogólnopolskich mediach, pokazuje, że to nie jest nasza paranoja, lecz realny problem standardów całej ligi. Ale konstruktywna uwaga jest druga strona tej samej monety: przy wygranych 2:0 dobrze jest, żeby ciężar dyskusji spoczywał na boisku, a nie tylko na gwizdku. Walczmy o lepsze sędziowanie rzeczowo – tam, gdzie trzeba, i mocno, ale bez zgorzknienia. Bo prawdziwą odpowiedzią na słaby arbitraż jest wynik, a ten mamy po naszej stronie. Druga dobra wiadomość dnia przyszła od Daniela Trzepacza, który ocenił, że Benjamin Mendy został odbudowany pod względem fizycznym, i pogratulował tego trenerowi Kike. To dokładnie ta robota, którą chwaliliśmy przy wracających do zdrowia – wcześniej raport medyczny mówił, że jedynym drobnym urazem jest Cojocaru, a Molnár wraca do kadry. Budowanie formy i szerokiej, kompletnej drużyny, o którą apelował Oscar Garcia, widać nie tylko w tabeli, ale i w konkretnych nazwiskach. I na koniec Akademia – być może najważniejsze domknięcie tego tygodnia. Prezes Haditaghi pogratulował juniorom starszym zwycięstwa z Salosem Szczecin i zespołowi CLJ U15 wygranej z Lampartem Poznań. To ta sama filozofia, którą ogłosiliśmy przy kontrakcie Sebastiana Rojka do 2029 roku i przy Eichiem zgłoszonym do Ekstraklasy: fundament to wychowankowie, a pierwszy zespół ma być realnym celem, nie obietnicą. Nowy zawodnik z przyszłością, wracający zdrowi, pełne trybuny, zwycięstwo i konsekwentna praca z młodzieżą – to jest Pogoń, którą chcemy widzieć. Zero zgorzknienia, dużo roboty. Do zobaczenia na Krygierze. #ŁączyNasPogoń

Archiwum