football insider — wiadomości piłkarskie z Ekstraklasy

Kalendarium 2026-09-22

Nasz komentarz

Zacznijmy od liczb, bo w tej dyskusji ostatnio najbardziej brakuje im miejsca. Czwarta edycja raportu „Finansowa Ekstraklasa” Grant Thornton i Ekstraklasy SA stawia sprawę jasno: po raz pierwszy w historii przekroczyliśmy 100 mln zł przychodów (101,69 mln zł), zakończyliśmy sezon zyskiem netto 4,24 mln zł i dodatnim bilansem transferowym +23,5 mln zł, a wskaźnik wynagrodzeń do przychodów spadł z 55 do 50 proc. To nie owoc jednego okienka, lecz kilku lat konsekwentnej pracy. Ale trzymajmy głowę na karku: przy budżecie płacowym 34,5 mln zł jesteśmy dopiero ósmi w lidze, daleko za Legią (95,4 mln) i Widzewem (86,1 mln). Wniosek? Mamy pieniądze, ale wydajemy je mądrze – i tak powinno zostać. Dokładnie to samo wybrzmiewa z obszernego wywiadu Tana Keslera dla Canal+. Wiceprezes mówi o budżecie 70–80 mln zł, o tym, że około 90 procent piłkarzy nie ma klauzul odejścia, bo klub opiera się na opcjach przedłużenia po swojej stronie, i o celach: europejskie puchary oraz finał Pucharu Polski. To nie są deklaracje rzucane na wiatr – to plan, który ma pokrycie w liczbach. Cieszy też, że Kesler wprost zapewnia o etycznym działaniu przy sprowadzaniu Jordiego Sancheza i Darko Churlinova. Chcemy drużyny budowanej z głową, a nie na kredyt. A skoro już o kredycie i pieniądzach – polityk Adam Kościelak dostał od Alexa Haditaghiego odpowiedź, która spina naszą rzeczywistość. Właściciel wypunktował fałszywe liczby i przypomniał, że sam czynsz za stadion i podatki od nieruchomości, które Pogoń płaci miastu, to prawie 400 tys. zł rocznie. To ważny głos w publicznej dyskusji, w której klub wciąż bywa przedstawiany jako beneficjent miejskiej kasy. Kibic ma prawo zadawać pytania o publiczne pieniądze – i dobrze, że je zadaje – ale niech ta dyskusja opiera się na faktach, a nie na wrażeniach. Klub, który płaci, ma prawo tego wymagać. Nie wszystko jednak wygląda tak różowo. Alex Haditaghi po raz kolejny bronił przedłużenia kontraktu Kamila Grosickiego, przypominając 13 goli i 14 asyst z sezonu 2023/24 oraz dwa tytuły najlepszego zawodnika Ekstraklasy, i mówił, że lojalność działa w obie strony. Szanujemy kapitana i jego historię – ale PogonSportNet słusznie zauważa, że 38-latek w tym sezonie pod wodzą Oscara Garcii zaliczył zaledwie trzy wejścia z ławki i nie trafił do siatki od 9 listopada ubiegłego roku. Lojalność w obie strony to piękna zasada, ale na boisku musi mieć przełożenie na liczby. Kapitan nie potrzebuje taryfy ulgowej – potrzebuje minut, w których pokaże, że wciąż potrafi. Za to jedna wiadomość bardzo nas ucieszyła. Darko Churlinov nie pojedzie na zgrupowanie reprezentacji Macedonii Północnej, bo trwa proces odnawiania jego wizy, a wyjazd z Polski mógłby zamknąć mu powrót na kilka tygodni. Zamiast tego zostanie w Szczecinie, potrenuje z drużyną i zagra w charytatywnym meczu z Udinese 26 września. Dla nas to podwójna korzyść: nie tracimy jednego z najlepszych w tej rundzie na kadrę i mamy dodatkowy magnes na trybuny. A przypomnijmy – o frekwencję apelował Daniel Trzepacz i słusznie, bo 26 września nie gramy o punkty, gramy dla Roberta Dymkowskiego. Jeśli naprawdę wierzymy w hasło „Łączy nas Pogoń”, to wypełnijmy Twardowskiego. Na koniec terminarz, bo to praktyka, która wpływa na wynik. Raków w 13. kolejce zagramy dopiero w poniedziałek 2 listopada o 20:30 – wyjazd do wymagającego rywala w poniedziałkowy wieczór to trudny scenariusz, tym bardziej że wcześniej czekają nas Korona (11 października, 17:30), GKS Katowice (17 października) i Radomiak (24 października, 17:30). Rozkład obciążeń będzie kluczowy. I jeszcze smakowita ciekawostka, którą przypomniał Goal.pl: Haditaghi ujawnił, że podpisał NDA z miastem Wrocław i był blisko zakupu Śląska, a rozważał też Górnik Zabrze z Lukasem Podolskim oraz Cracovię. Gdy Nilo Effori się wycofał, pojawiła się Pogoń – i jak twierdzi sam właściciel, zawsze była jego pierwszym wyborem. Wolimy wierzyć w to, co robi, niż w to, co mówi, ale bilans ostatnich dni jest jasny: rekordowe przychody, rozwaga w wydatkach, uczciwość w polityce transferowej, Churlinov zostający na charytatywny mecz i Grosicki w czołówce sprzedaży koszulek. Fundament jest solidny. Teraz zróbmy swoje na trybunach 26 września. #ŁączyNasPogoń

Archiwum