- Oficjalnie: Axel Holewiński odszedł do Lechii Gdańsk. Według PogonSportNet i Daniela Trzepacza Pogoń zarobi około 750 tys. euro, a z bonusami ponad 1,2 mln euro, z 35% udziałem od kolejnego transferu. więcej
- Alex Haditaghi funduje 2000 biletów dla potrzebujących kibiców. Na mecz z Motorem zaprosił ponad 50 dzieci z domu dziecka, a na Wisłę Kraków – 100 osób, głównie samotnych matek z dziećmi. więcej
- Patryk Czubak przedłużył umowę z Pogonią do 2029 roku. Według Mateusza Janiaka asystent był blisko odejścia do Odense, ale został – co niektórzy nazywają 'bardzo dużą sprawą'. więcej
- Oficjalnie potwierdzono odejście Joaquina Gomeza Blasco z Pogoni. Umowa rozwiązana za porozumieniem stron ze względów rodzinnych. więcej
- Alex Haditaghi odpowiedział na X na krytykę ambasadora Izraela, odrzucając oskarżenia o antysemityzm. PogonSportNet opublikował wideo 'O PORTOWCACH' podsumowujące całą sprawę. więcej
- Portowcy rozegrali grę wewnętrzną w zamknięciu – bez transmisji. Teraz wolny weekend, a od poniedziałku przygotowania do meczu z Wisłą Kraków. więcej
- Kartka z kalendarza: 13 sierpnia 2022 roku Jakub Bartkowski rozegrał setny mecz w Pogoni – z Wisłą Płock (2:2). więcej
Nasz komentarz
Za nami dzień, w którym o Pogoni mówi się głośno – i pozytywnie, i w kontrowersjach. Transfer Axela Holewińskiego to konkretny zysk: około 750 tysięcy euro z bonusami do ponad 1,2 miliona i 35% od kolejnego transferu. Szkoda wychowanka, ale to część futbolu. Z kolei zapowiedź prezesa o zakupie 2000 biletów dla potrzebujących to piękny gest, który pokazuje, że Pogoń to wspólnota, nie tylko wyniki. Cieszy przedłużenie kontraktu Patryka Czubaka – to sygnał, że sztab buduje coś trwałego, mimo kuszącej oferty z Odense. Odejście Gomeza Blasco rozumiemy – rodzina jest najważniejsza. Co do sporu prezesa z izraelską federacją – szanujemy prawo do własnych poglądów, ale apelujemy o skupienie się na piłce. Zespół ma wolny weekend po zamkniętej grze wewnętrznej – niech złapie oddech przed Wisłą. A przy okazji warto docenić historię: setny mecz Jakuba Bartkowskiego to fragment naszej wspólnej drogi. Najważniejsze, żebyśmy jako kibice trzymali się razem i nie podsycali niepotrzebnych konfliktów. Portowcy, do boju!