football insider — wiadomości piłkarskie z Ekstraklasy

Kalendarium 2026-10-06

Nasz komentarz

Głos z trybun mówi dziś spokojnie: to był dzień liczb, kadrowych powrotów i porządkowania przed niedzielą – a nie dzień wielkich słów. I właśnie dlatego warto go poukładać punkt po punkcie, bo od tego, jak czytamy te liczby, zależy, czy w niedzielę będziemy mądrzejsi, czy tylko głośniejsi. Zacznijmy od tego, co najtwardsze, czyli Transfermarkt. @_keramm wyceniony na 4 mln euro jako najdroższy zawodnik Pogoni, a cały klub z wynikiem 19,70 na siódmym miejscu w lidze bez wypożyczonych. Pamiętajmy, że to zabawa w wyceny, a nie wyrok – ale siódme miejsce to uczciwy obraz miejsca w kolejce, a nie marzeń. I tu wracamy do wątku, który ciągniemy od Studzińskiego i Leśniaka: ciągłość jest taktyką, nie ozdobą. Jeśli wyceny mają rosnąć, to nie przez jeden udany sezon, tylko przez model, w którym Mukairu pressuje (14 odbiorów, ósme miejsce w lidze), a Kera i Cojocaru są ogrywani, a nie tylko wożeni. Drugi wątek to kadry – i tu Głos Rozsądku dopowie bez zgorzknienia. Tătărușanu mówi w rumuńskiej telewizji, że Cojocaru jako junior miał talent na miarę Donnarummy, a Fanatik robi z tego tekst, na który wskazuje Trzepacz. Świetnie, to komplement dla skautingu Pogoni i dowód, że ktoś w Europie pamięta, kim nasz bramkarz był, zanim trafił do Szczecina. Ale zestawmy to z faktem: Cojocaru całą czteromeczową serię Ligi Narodów przesiedział na ławce, Rumunia nie zdobyła ani punktu, a Kera wrócił z kadry bez jednej minuty. To nie jest dramat – to jest sygnał. Talent da się wycenić, ale minuty na boisku trzeba sobie wywalczyć u siebie. Porównanie do Donnarummy nie zastąpi występu w niedzielę o 17:30. Trzeci wątek to seria siedmiu meczów bez porażki – cztery zwycięstwa, trzy remisy, wyjazdy niepokonane przy bilansie 4:1, Churlinov z trzema golami w trzech z ostatnich czterech spotkań. To są konkretne liczby i nie ma sensu ich umniejszać. Ale Głos Rozsądku dopowie drugą stronę: dwa remisy u siebie, z Wisłą Kraków i Wisłą Płock, to punkty zostawione na Krygierze, a nie zdobyte na wyjeździe. I tu wchodzi analiza Korony: kielczanie wygrali trzy z czterech wyjazdów, zwykle strzelali pierwsi i bronili prowadzenia. Jeśli mamy serię, to właśnie teraz jest test na dojrzałość, a nie na formę – bo zespół, który oddaje punkty w końcówkach, nie utrzyma serii na reputacji. To samo, zresztą, pokazała żeńska Pogoń, tracąc decydującego gola z Rekordem w 90+3. I czwarty wątek, ten, o który pytaliśmy przy Koronie: 12 627 uprawnionych do wejścia na mecz, trzyetapowa sprzedaż, sektory B3–B4 „Portowców”, 200 rodzin zaproszonych z inicjatywy prezesa, a do tego historia – u siebie z Koroną nie przegrywamy od grudnia 2019. Dodajmy do tego gest Haditaghiego, który dziękuje ponad 21 tysiącom kibiców za atmosferę przy U21 i zaprasza kadrę do Szczecina, oraz dziewięć powołanych piłkarek, w tym Žemberyovą, która w niedzielę strzelała dla nas. To jest ta sama Pogoń: marka budowana realnymi gestami, ciągłością i obecnością na trybunach, nie hasłami. Na koniec drobiazg, na który warto mrugnąć okiem: Trzepacz żartem zakłada Oficjalny Fan Club Oscara Garcii. I wiecie co? Niech ten fan club działa, ale rozliczajmy go tak samo, jak drużynę – z wyjazdów i domów, nie z wpisów. Bilans dnia jest prosty: rosnące wyceny, kadrowe powroty bez minut, solidna seria z niedokończonymi domowymi remisami i rozgrzany Krygier przed Koroną. Zero deklaracji, dużo konkretów – dokładnie tak, jak rośnie Pogoń. Do zobaczenia w niedzielę o 17:30. #ŁączyNasPogoń

Archiwum