football insider — wiadomości piłkarskie i Pogoń Szczecin

Kalendarium 2026-09-15

Nasz komentarz

Dzień po wygranej z Wieczystą mamy dokładnie to, co powinno cieszyć w dobrze prowadzonym klubie: potwierdzenie jakości na boisku i systematyczną pracę u podstaw. Dziczek z dwiema asystami i Churlinov z golem w najlepszej jedenastce kolejki to nie tylko statystyka do lajków – to dowód, że środek pola i skrzydła pracują tak, jak obiecywał Oscar Garcia. Churlinov odpowiada grą, a Dziczek robi to, czego od niego oczekiwaliśmy od dawna: dyryguje i kreuje. Cieszy też uznanie dla zawodników, których relacje z Wisłą Kraków były w ostatnich dniach pożywką dla mediów – my mamy punkty, a inni wymieniają koszulki. Spokojnie, tak bywa. Odrzucenie 3,6 mln od Augsburga i 4,5 mln plus dodatkowe płatności od klubu Serie A za Keramitsisa to sygnał, który trzeba docenić. Nie sprzedajemy obrońcy w środku sezonu, bo budujemy coś więcej niż jednorazowy wynik – i niech to będzie standard, a nie wyjątek. Grek ma kontrakt do 2029 roku i, jak pokazuje, nie opuścił ani minuty. To własność klubu, nie towar na wystawie. Kto chce go teraz, niech wraca z ofertą nie do odrzucenia. Trzy nowe nazwiska w skautingu – Bardohl, Brown, Kacerauskas – to dokładnie ten rodzaj inwestycji, o którym mówiliśmy przy okazji transferów Sancheza i Churlinova. Klub nie reaguje już na rynku, tylko go skanuje. A gdy dodamy do tego solidną przebudowę kadry Pogoni II – z wychowankami Akademii i Chimkowskim, który po wypożyczeniu do Stali Szczecin został na stałe – widać, że fundamenty rezerw nie są traktowane po macoszemu. I bardzo dobrze, bo po bolesnym 0:4 w derbach ze Świtem II nie ma miejsca na taryfę ulgową; akademia to nie dodatek, to krwioobieg klubu. Rozstanie z Andrew? Sezon weryfikuje szybciej niż deklaracje, a miejsce w kadrze dla kogoś, kto daje realną wartość boiskową, jest cenniejsze niż sentymenty. Sportowo przed nami wyjazd do Gliwic, gdzie Piast zawsze potrafi ukąsić, a niedzielne 12:15 to pora, w której trzeba mieć zimną głowę, nie tylko świeże nogi. Pięć treningów i sobotni akcent na Śląsku pokazują, że sztab nie zamierza improwizować. I na koniec sprawa, którą stawiamy ponad tabelą: 26 września gramy dla Roberta Dymkowskiego. Pełny stadion przy Twardowskiego będzie najlepszym komunikatem, jaki możemy wysłać – lepszym niż jakikolwiek wpis w internecie. Przyjdźmy z rodziną, przyjaciółmi, całym środowiskiem. Bo Pogoń to ludzie, a nie tylko wyniki. Róbmy swoje na boisku i na trybunach, wymagajmy konsekwencji, nie hurraoptymizmu. #ŁączyNasPogoń

Archiwum