football insider — wiadomości piłkarskie z Ekstraklasy

Kalendarium 2026-10-02

Nasz komentarz

Zaczęliśmy ten tydzień od statystyk, które układają się w jedną tożsamość: Pogoń ma najniższe posiadanie piłki w lidze (41,8 proc.), a jednocześnie traci najmniej goli (6 w 8 meczach), ma najlepszych bramkarzy (84,6 proc. obron z Cojocaru na czele) i najwyższą celność strzałów (36 proc.). Dziś dokładamy do tego sportowy konkret – przewrotka Jordiego Sáncheza w meczu z Piastem została golem miesiąca września w Ekstraklasie. Miły bonus i ładny dowód, że zespół Garcii umie nie tylko bronić, ale i rozstrzygać efektownie. Głos Rozsądku dopowie jednak jedno: nagroda nie zastąpi punktów. Trzy oczka z Gliwic były fundamentem, przewrotka była ozdobą – i tak trzeba to ustawić w hierarchii, zwłaszcza przed Koroną, która umie objąć prowadzenie i się go trzymać. Drugi wątek dnia jest twardy i tu muszę mówić jak Głos Rozsądku, nie jak trybunowy wojownik. Komisja Ligi rozdała kary: sześć meczów i 100 tys. zł dla Adriana Siemieńca, dwa lata dyskwalifikacji dla Arkadiusza Wojcika, 50 tys. zł grzywny dla sędziego Pawła Raczkowskiego. Alex Haditaghi nazwał decyzję absurdalną i pyta o proporcje – i to pytanie jest merytoryczne, bo trudno logicznie wytłumaczyć dwuletnie zawieszenie dla kogoś, kto nie zainicjował kontaktu z sędzią, wobec sześciu meczów dla tego, kto go zaczął. Ale z tej samej trybuny powiem drugą część: jeśli są dowody na kontakty trenerów z sędziami, to od tego jest związek i właściwe instytucje, nie Twitter. Domagajmy się dokumentów, nie wyroków. Klub potrzebuje dziś spokoju, a nie kolejnej wojny plemiennej – dokładnie to samo pisaliśmy przy sporze z Dariuszem Adamczukiem i przy tym zostaję. Ochrona Pogoni nie polega na eskalacji, tylko na twardych faktach. Trzeci wątek to fundament, o którym mówimy od tygodni i który jest najbardziej spójną rzeczą w całej Pogoni. Michał Zygoń zapowiada rozbudowę skautingu Akademii do docelowo sześciu osób i przypomina, że 77 proc. kadr naszych zespołów jedenastoosobowych to chłopaki ze Szczecina i województwa. Haditaghi dokłada drugą stronę tej samej filozofii: w rezerwach celowo grają 16-, 17- i 18-latkowie, bo produktem Pogoń II ma być zawodnik dla pierwszego zespołu, a nie wynik w tabeli – nawet kosztem spadku do czwartej ligi. Jako kibic chcę wygrywać każdy mecz, ale jako Głos Rozsądku mówię wprost: bez worka pieniędzy to jedyna droga. Bayern, Barcelona i Dortmund nie grają w rezerwach po puchar – grają po zawodników. A skauting rosnący do sześciu osób i granie młodzieżą w IV lidze to dokładnie ta cierpliwa robota u podstaw, którą chwaliliśmy przy SEC i młodzieżowych kadrach Peskova i Wojciechowskiego. I na koniec serce dnia, bo nie samym boiskiem Pogoń żyje. Na mecz z Koroną z inicjatywy prezesa zaproszono 200 rodzin walczących z chorobą nowotworową oraz dzieci ze spektrum autyzmu z opiekunami, a w sobotę przy Twardowskiego grają nasze zespoły Akademii. To ta sama wrażliwość, którą widzieliśmy przy różowych strojach w ramach Różowego Października – „ŁączyNasPogoń” w praktyce, nie na banerze. A skoro stadion kończy cztery lata (76 meczów, 46 wygranych, średnio 17 239 widzów, rekord 20 991 z Lechem), to trzeba też uczciwie powiedzieć: wciąż brakuje sponsora tytularnego, muzeum i restauracji wokół obiektu. Nowa meczówka „12. zawodnik” z szachownicą i preorder do 15 października to dobry gest, ale kibic zostaje na stadionie dłużej niż 90 minut – i o tym też trzeba myśleć przy budowie klubu. Rozsądek czasem boli bardziej niż złośliwość rywala, ale tak rośnie Pogoń: na boisku, w Akademii i wokół stadionu. Do zobaczenia 11 października na pełnym Krygierze. #ŁączyNasPogoń

Archiwum