- Pogoń Szczecin zremisowała 0:0 z Zagłębiem Lubin w 6. kolejce Ekstraklasy, grając przez ponad 60 minut w osłabieniu po czerwonej kartce Filipa Cuicia. więcej
- Alex Haditaghi został nagrany podczas meczu z Zagłębiem Lubin, gdy głośno kwestionował decyzje sędziów, a steward musiał poprosić go o powrót na miejsce. więcej
- Patryk Dziczek, który po raz pierwszy pełnił rolę kapitana, docenił postawę drużyny w meczu z Zagłębiem Lubin. więcej
- Leszek Ojrzyński żałował straconych punktów, a Oscar Garcia dziękował drużynie za walkę w osłabieniu – pomeczowe opinie trenerów. więcej
- Karol Angielski jest bliski rozwiązania kontraktu z Pogonią i przejścia do cypryjskiej Nea Salamina – potwierdzają Weszło i Meczyki.pl. więcej
- Mateusz Borek i Sławomir Peszko zgodnie radzą Kamilowi Grosickiemu, aby został w Pogoni i pomagał zespołowi jako zmiennik. więcej
- Pogoń Kobiety przegrała z APLG Gdańsk 1:2 w 5. kolejce Ekstraligi, a krytycy wskazują na brak Leny Świrskiej. więcej
Nasz komentarz
Remis z Lubina to w sumie dobry wynik, biorąc pod uwagę czerwoną kartkę i ponad godzinę gry w osłabieniu. Ale po tym, jak przez pierwsze 20 minut wyglądaliśmy dobrze, szkoda, że Cuic swoim bezsensownym faulem zaprzepaścił szansę na pełną pulę. To musi być dla niego nauczka. Takie straty punktów mogą decydować na koniec sezonu. Incydent z prezesem? Na trybunach emocje buzują, ale rozwiązanie siłowe nigdy nie jest dobre. Prezes powinien protestować w odpowiednich instytucjach, a my – dopingować zespół. Cieszy za to postawa Dziczka, który wziął odpowiedzialność jako kapitan. Trener Garcia docenia walkę i my też. Ten zespół ma charakter, a to procentuje. Transfer Angielskiego na Cypr jest logiczny – on potrzebuje minut, a my mamy innych napastników. Grosicki? Doświadczenie takiego zawodnika jest bezcenne, ale tylko wtedy, gdy zgadza się na rolę zmiennika. Jeśli podejdzie do tego profesjonalnie, może być naszym asem z ławki. Dziewczyny przegrały z APLG, ale to nie powód do histerii. Sezon jest długi, a one wciąż są w czołówce. Teraz skupiamy się na Pucharze Polski ze Śląskiem – to będzie inny mecz, ale jeśli zagramy swoje, możemy sprawić niespodziankę. A przy okazji przypominamy o meczu charytatywnym z Udinese – kupujmy bilety, bo Robert Dymkowski zasługuje na pełny stadion.