- Darko Churlinov jest w pełni gotowy do gry i może zadebiutować w poniedziałkowym meczu z Cracovią – Oscar Garcia nie wyklucza jego występu od pierwszej minuty. więcej
- Pogoń czeka na gola od 321 minut – ostatnie trafienie w sparingu z Chrobrym Głogów. Portowcy liczą na przełamanie w starciu z Cracovią. więcej
- Oscar Garcia zapowiada odważną grę w Krakowie: „Zawsze chcemy grać z odwagą” – trener podkreśla, że mecz z Cracovią jest dla niego szczególny i zespół da z siebie dwieście procent. więcej
- Garcia o transferach: brak konkretów, ale okienko otwarte jeszcze miesiąc. Trener apeluje o cierpliwość i zapewnia, że klub pracuje nad wzmocnieniami. więcej
- Prezes Cracovii Murat Colak zaprasza Alexa Haditaghiego i CEO Tana Keslera na uroczystą kolację – portal Weszło opisuje historię pojednania po incydencie na Stadionie Cracovii. więcej
- Rifet Kapić po konflikcie z kibicami Lechii może przyspieszyć transfer do Pogoni – kluby wciąż negocjują, ale różnica w kwocie odstępnego pozostaje (300 tys. wobec 800 tys. euro). więcej
- W zapowiedziach meczu Cracovia – Pogoń: Lukas Willen nie jest jeszcze zgłoszony do rozgrywek, Filip Marchwiński pauzuje, a bilans Portowców w 50 ligowych starciach to 22 zwycięstwa. więcej
Nasz komentarz
Przed nami mecz, na który czekamy od tygodnia. Najważniejsze: Churlinov gotowy do debiutu, a Garcia nie boi się postawić na niego w takim spotkaniu. To dobrze – potrzebujemy świeżości po tych 321 minutach bez gola. Trener mówi o odwadze – i tego oczekujemy od naszych piłkarzy w Krakowie. Co do transferów: widać, że Garcia nie ściemnia, tylko mówi wprost, że rekomendacje nie wypaliły. Szanujemy, że apeluje o cierpliwość – ale okienko nie może skończyć się bez wzmocnień. Cieszy też gest prezesa Cracovii – takie rzeczy budują dobrą atmosferę w polskiej piłce, a dobre relacje między klubami zawsze procentują. Kapić? Jeśli ma być nasz, to niech te nerwy w Gdańsku przyspieszą sprawę. W poniedziałek jedziemy po trzy punkty. Głos z trybun: spokojnie, ale z ogniem – i z wiarą, że ta passa bez gola wreszcie się skończy, a Portowcy wrócą do Szczecina z torbą pełną bramek!